Pomimo, że każda chwila radości trwa niezmiernie krótko
- później znika -
zawsze jednak zostawia za sobą trwałą nadzieję i jeszcze trwalsze wspomnienia...

czwartek, 21 kwietnia 2011

Wstążeczkowo

Kontynuując temat frywolitkowy . . .
Kolejnym etapem w poznawaniu tej techniki było dokonanie cudu i dodanie koralika. Chwilkę to potrwało ale za to jaki efekt.
Tak oto powstała moja pierwsza bransoletka, wykonana Aidą 10, dodałam lawendowy podłużny koralik i profesjonalne zapięcia. Nie nacieszyłam się nią, od razu została przechwycona przez przyjaciółkę.



Z tego samego schematu powstała frywolitkowa wstążeczka 




















I kolejny wzorek


Już powstają kolejne frywolitkowe wstążeczki, tym razem na cieniutkiej Aidzie. Efekt jest o wiele lepszy, koronka jest bardziej subtelna i delikatniejsza. Cóż trzeba wszystkiego spróbować. 
Dziękuję za komentarze i pozdrawiam wszystkich odwiedzających i obserwujących.

1 komentarz:

  1. Aż musiałam sobie fotki powiększyć :) śliczne.

    OdpowiedzUsuń