Pomimo, że każda chwila radości trwa niezmiernie krótko
- później znika -
zawsze jednak zostawia za sobą trwałą nadzieję i jeszcze trwalsze wspomnienia...

sobota, 2 lipca 2011

Metryczna numer dwa

Witajcie kochane! 
Pogoda na Mazurach nie sprzyja ani spacerom, ani relaksowi w ogrodzie. Czasem i tak bywa. Choć nie powiem, dzisiaj zaszalałam i pojechałam rowerkiem do pracy. Kapuśniaczek mi nie straszny, bardziej boję się zimna. To nic,  że nogawki całe mokre, okulary pokryte drobnymi kropelkami deszczu, coś tam jeszcze widzę,  wiatr we włosach i jadę do przodu. Wokół wszystko pięknie pachnie, mam chwilę na rozmyślania, zaplanowanie kolejnych projektów, poukładania sobie wszystkiego.

Czas wakacyjny to czas jazdy na rowerze.
Polecam.

A cóż słychać w mojej pasji....
metryczkę tak miło się wyszywało, że ani się nie spostrzegłam a tu już koniec. Ostatnie krzyżyki postawiłam w czwartek, dopisałam imię, ważne cyferki....
Antosia odwiedzę dopiero w sierpniu, jest wcześniakiem, więc cierpliwie poczekam na spotkanie. Mam jeszcze w planach wykonanie małego drobiazgu, więc niebawem ukarzę całą pamiątkę w pełnej okazałości.






Gotowa do oprawy.




A moim kochanym komentatorkom Darias, Danieli, Uli, Margott, Czarownicy, Kasi, Mysi, Kajce, Joli, Iskierce, Cyber Julce, Yrsie, Agei, Pretty things, renataa25, mamuska73,Gocha, Rence, Pakmie, Haft i Patchwork oraz Marii i Oli z Wytworów, esophii, Weronice, Szarej i wszystkim osóbkom, które do mnie zaglądają a je ominęłam przesyłam moc buziaków. 

Dziewczyny jesteście wielkie ! ! !

37 komentarzy:

  1. Wyjątkowo piękna ta metryczka,w sumie to chyba właśnie ten wzór na metryczkę najbardziej mi się podoba;)Pozdrawiam i miłej jazdy na rowerze,tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie Ty masz tempo. Raz dwa i skończyłaś. A metryczka prezentuję się rewelacyjnie:) Kochana Tobie też przesyłam buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna metryczka, piękna pamiątka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeurocza pamiątka:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrzę na metryczkę i łezka kręci się w oku - jest piękna:-)
    Nie jeżdżę w deszczu na rowerze, ale uwielbiam moknąć w czasie spacerów czy też w drodze do lub z pracy. Parasolkę mam zawsze ..... głęboko schowaną:-) Kocham deszcz. Po takiej moczonej sesji opatulam się w koc piję kieliszek nalewki malinowej, włączam trochę klasyki - i niczego do szczęścia już mi nie brakuje.
    Ściskam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja się zbliża ku końcowi :) Tylko cały czas nad "krojem pisma" się zastanawiam. Chyba wyszywałaś na rzadszej kanwie. Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne te Twoje metryczki:).

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też uwielbiam moknąć na deszczu:)

    a piosenka, o którą pytałaś, to Radical Face "Welcome Home" - wykorzystana w reklamie nicona:)

    buziaki,Michasia

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiekna metryczka i dziekuje za buziaki
    http://mamuska73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ślicznie wyszły butki, gratulacje i przyjemnego jeżdżenia na rowerku :))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda cudnie. Antoś, mimo że maleńki, to już jest wielkim szczęściarzem :) Taka pamiątka to skarb :)
    Mazury pozdrawiają mazury :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie chwile dla siebie są bardzo ważne. wiem coś o tym :)
    Metryczka jest śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne buciki, brak słów :D Piękna pamiątka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Słoneczka życzę!Antosiowa metryczka cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuje , ale ja tak myślę o Tobie , buciki są zachwycające , cudowny prezent i najpiękniejsza pamiątka.
    Antosiowi życzę dużo zdrowia i szybkiego spotkania w domu z rodziną i bliskimi.
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ cudna metryczka:)
    Dziękuje za odwiedziny.
    Wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ piękne jest to , co zrobiłaś - DOSKONAŁE!!!!!
    Aż mi się zachciało powyszywać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się jeszcze nie zabrałam a Ty już ukończyłaś. To jakieś gigantycznie expresowe tempo. Gratuluję-metryczka wygląda i mpunująca i napradę godna odgapienia.
    Buziole z deszczowej Warszawy

    Kajka z http://mojemarzeniaija.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Metryczka cudowna !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ach, jak się cieszę, że tu trafiłam:) metryczka jest urzekająca. Bardzo ale to bardzo ładnie Ci wyszła:)Podobnie jak Ty- uwielbiam jazdę rowerem i prawie codziennie do pracy dojeżdżam moim Kabrioletem jak go nazywają koledzy z biura:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczna jest.
    Sama się nad nią zastanawiam, ale tak strasznie brakuje mi czasu, że nie wiem kiedy będę mogła się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Prześliczna metryczka.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna metryczka, Antoś jest prawdziwym szczęściarzem :D oj pogoda wszędzie nienajlepsza, ale zgadzam się, że rower to świetna rzecz na każdą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękna metryczka...śliczne wykonanie!Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa w komentarzach:)
    Życzę dużo ciepła i słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Metryczka z buciaczkami śliczna !!!
    Wzorki już posłałam ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  26. Metryczka z buciczkami piekna.Juz dawno mi sie podoba ten wzor.Pozdrawiam i pieknie dziekuje za odwiedzny i komentarze

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ale to bardzo mi sie podoba!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam cieplutko i...dzieki, ze wpadlas z wizyta:-))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Hafcik - cudeńko, uwielbiam ten wzór!

    OdpowiedzUsuń